Kamienie? Żaden problem! Relacja z praktyk terenowych klasy I technikum rolniczego

Kto powiedział, że zbieranie kamieni z pola to nudna robota? Uczniowie klasy I technikum rolniczego  przekonali się, że przy dobrej ekipie i odpowiednim przygotowaniu nawet najcięższe głazy nie są straszne.

Teoria w praktyce

Zanim w ogóle ruszyliśmy na pole, przeszliśmy szkolenie BHP. Na lekcji omówiliśmy zasady bezpiecznego podnoszenia ciężarów, prawidłową postawę przy pracy, a także kwestie związane z odpowiednim obuwiem i rękawicami ochronnymi. Wydawało się to wtedy teorią, ale gdy stanęliśmy oko w oko z pierwszym sporym kamieniem, okazało się, że te wszystkie wskazówki naprawdę działają. Zginaliśmy kolana zamiast pleców, pracowaliśmy w parach przy większych okazach i pilnowaliśmy, żeby nikt nie forsował sił ponad miarę.

Na polu – walka z głazami

Kamienie były przeróżne: od małych, przez średniaki, aż po prawdziwe kolosy, przy których trzeba było stanąć we dwóch albo trzech. Żaden nie okazał się jednak nie do ruszenia.

Ciąg dalszy nastąpi…

Oczywiście jednego dnia nie sposób oczyścić całego areału. Sporo kamieni wciąż czeka na swoją kolej, więc na pewno jeszcze wrócimy. Bo takie praktyki to nie tylko nauka zawodu, ale też integracja klasy i wspólne wspomnienia, które zostają na długo.

Maryla Maczan