XIV Międzynarodowy Konkurs Poetycki „Namuzowywanie”

Muzy postanowiły również w tym roku nie milczeć i mogliśmy zaznaczyć swoją obecność w XIV Międzynarodowym Konkursie Poetyckim „Namuzowywanie” organizowanym przez Liceum Ogólnokształcące im. Gen. Mariusza Zaruskiego przy współpracy Starostwa Powiatowego w Węgorzewie, Stowarzyszenia „Horyzont” oraz Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Koło w Węgorzewie.

Według organizatorów w tym roku do agonu stanęło 48 autorów z różnych stron Polski oraz 7 zza wschodniej granicy. Poeci nadesłali aż 89 wierszy! Wśród nich uczennica klasy 5 PT Laura Roguszka  oraz  Nikita Kożemiakin z 1 BT, którzy reprezentowali naszą szkołę, przesyłając po dwa autorskie wiersze zgodnie z regulaminem konkursu. Oboje wykazali się dojrzałością twórczą, wrażliwością literacką oraz odwagą w podejmowaniu trudnych tematów.

 

Laura, ubiegłoroczna laureatka, tym razem na podwójnym podium!

 

Laura przygotowała dwa utwory, w dwóch różnych kategorii: tematyka dowolna i inspirowana literaturą. Oba teksty poruszają podobną i wymagającą problematykę- ludobójstwa II wojny światowej. Pierwszy wiersz „Pieśń o Wołyniu” dotyczy Rzezi Wołyńskiej – tematu trudnego, bolesnego i osadzonego w dramatycznych realiach historycznych. Uczennica podjęła się literackiego zmierzenia z pamięcią zbiorową i traumą, łącząc perspektywę historyczną z głębokim humanizmem. Jej utwór wyróżniał się sugestywnymi obrazami, dojrzałą refleksją i umiejętnością budowania emocjonalnego napięcia. Drugi utwór Laura stworzyła pod wpływem lektury książki „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall, skupiając się na postaci Marka Edelmana. Proponowałam jej podjęcie innej tematyki, bardziej pogodnej. Laura jednak postawiła na swoim. Skoro uczennicę zainspirowała lektura obowiązkowa(na dodatek mojej ulubionej autorki), to poloniście pozostaje tylko się cieszyć. W  „Walce z czasem „ z wielką wrażliwością oddała tragedię holokaustu,  siłę człowieka w obliczu skrajnych doświadczeń oraz uniwersalne pytanie o odpowiedzialność i godność. W utworze dostrzegalna była zarówno głęboka znajomość tematu, jak i dojrzała interpretacja tekstu kultury. Oba teksty zostały docenione przez jury. Uczennica zajęła 3. miejsce w pierwszej kategorii oraz 2. miejsce w drugiej, co stanowi znaczące osiągnięcie i potwierdzenie jej literackiego talentu.

 

Laura podzieliła się z nami swoimi wrażeniami z poetyckiego wieczoru, który odbył się 12 grudnia w węgorzewskim liceum.

 

12 grudnia 2025 roku Węgorzewo stało się dla mnie miejscem wyjątkowym. Tego dnia odbyło się podsumowanie Międzynarodowego Konkursu Literackiego „Namuzowywanie”, którego zwieńczeniem był nastrojowy wieczór poetycki połączony z uroczystym wręczeniem nagród laureatom. Panowała atmosfera skupienia, wzruszenia i prawdziwej bliskości ze słowem – tym pisanym i tym wypowiadanym na głos.

 

Z ogromną radością i wdzięcznością przyjęłam wyróżnienia przyznane mojej twórczości. W kategorii dowolnej zdobyłam III miejsce za wiersz „Pieśń o Wołyniu” – utwór bardzo osobisty, osadzony w pamięci, historii i refleksji nad losem człowieka. Natomiast w kategorii wiersza inspirowanego literaturą otrzymałam II miejsce za wiersz „Walka z czasem”, który jest próbą dialogu z literacką tradycją i pytaniem o przemijanie, pamięć oraz trwanie.

 

Wieczór poetycki był nie tylko momentem świętowania sukcesów, lecz także pięknym spotkaniem ludzi wrażliwych, dla których słowo ma znaczenie. Wspólne słuchanie nagrodzonych utworów, rozmowy i wymiana myśli stworzyły niezapomnianą przestrzeń literackiego porozumienia.

 

Wróciłam z Węgorzewa z ogromną wdzięcznością – dla organizatorów konkursu, jury oraz wszystkich uczestników, którzy współtworzyli to wyjątkowe wydarzenie. Takie chwile umocniły mnie w przekonaniu, że poezja wciąż ma moc łączenia ludzi, poruszania serc i zatrzymywania czasu – choćby na moment.

 

Szczególne podziękowania kieruję do Pani Marzeny Cogiel, nauczycielki języka polskiego, za nieocenione wsparcie, życzliwość oraz czuwanie nad moim udziałem w konkursie. Dziękuję za motywację, wiarę w moje możliwości oraz troskę o każdy szczegół – to wsparcie miało dla mnie ogromne znaczenie.

 

Debiut poetycki Nikity

 

Nikita zaproponował zupełnie inną poezję niż Laura. Jego dwa wiersze dotyczyły rozterek młodego człowieka, poszukiwania własnej drogi oraz pierwszych doświadczeń miłosnych. Utwory mają charakter intymny, bardzo osobisty. Zwraca uwagę na pewno na autentyczność emocji, delikatność obrazowania oraz brak stylistycznych ozdobników.

Mimo że Nikita dopiero rozpoczyna swoją przygodę z twórczością literacką, jego prace świadczą o dużym potencjale twórczym oraz wrażliwości, którą z powodzeniem może rozwijać w kolejnych latach.

Jak to się stało, że nastolatek w czasach, gdy słowo poetyckie traci na wartości, gdy nie docenia się wrażliwości, zaczyna pisać?

 

Piszę od dawna. Choć początkowo nie planowałem tworzyć poezji, przelewanie słów na papier pomagało mi zrozumieć i uspokoić emocje. Tak narodziła się moja miłość do literatury. Długo pisałem „do szuflady”, nie wyobrażając sobie, że ktoś zobaczy moje wiersze. Z czasem jednak przełamałem się i zacząłem dzielić się twórczością z innymi. Dziś pisanie dla mnie jest pasją, tak jak na przykład gra na gitarze.

 

Udział naszych uczniów w konkursie był nie tylko okazją do podzielenia się swoimi talentami, lecz także wartościowym doświadczeniem artystycznym i osobistym. Oboje godnie reprezentowali szkołę, pokazując, że młodzi twórcy mają wiele do powiedzenia – z odwagą, empatią i literacką pasją. Gratuluję i jestem dumna! Zachęcam młodych ludzi do podjęcia próby tworzenia, nazywania swoich emocji, niepokojów. Nawet jeśli nie będziecie publikować swoich tekstów, może staną się one terapeutycznym doświadczeniem.

Marzena Cogiel

 

 

 

Poznajcie twórczość Laury i Nikity.

 

Laura Roguszka „ Pieśń o Wołyniu”

 

 

Na Wołyniu, gdzie kwitły piękne jabłonie,

wzniosły się kiedyś krwawe obłoki.

Krew ludzka pokryła zbrodniarza dłonie.

Nastał smutek, ból i żal głęboki…

 

W cieniu nocy wybucha piekielne szaleństwo.

Sąsiad do sąsiada z siekierą w dłoni.

Morduje bez skrupułów, traci człowieczeństwo.

Zabija bezbronną matkę, co dziecko swe chroni.

 

Matka przy piersi swe dziecię utula.

Ostrze banderowca przeszywa ich ciała.

O litość błaga, o życie prosi,

lecz krwią ich pokrywa się ziemia cała…

 

Ojciec pogrążony w bólu i rozpaczy,

swą żonę i dziecię odnalazł, we krwi byli cali.

Tego, co zrobili nigdy nie wybaczy.

Bezlitośni mordercy bliskich mu zabrali.

 

Dopadli i jego, w oczach łzy, w sercu trwoga,

bez skrupułów zaczęli wyrywać wnętrzności.

Tak, jak matka i dziecię, stanął przed oblicze Boga.

Nie czuł już nic, nie czuł bólu połamanych kości.

 

Krew niewinnych ludzi wołyńską ziemię zalała.

Śmiertelna pułapka uwięziła ludzkie losy.

Tylko garstka niewinnych istot ocalała.

Większość zginęła od siekiery bądź kosy.

 

Krzyk niewinnych ludzi ciągle słychać w lesie.

Fałszowanie zbrodni, los ich niesprawiedliwy.

Rzeź wołyńską, niech ludzkość w pamięci niesie.

To było ludobójstwo, to był mord prawdziwy.

 

Prawdę i pamięć o poległych niech znają pokolenia,

gdyż właśnie o nią wołają polegli rodacy.

Niech nikt nie zapomni tego bólu i cierpienia.

My pamiętajmy, bo my Polacy!

 

 

Laura Roguszka „Walka z czasem”

 

Na ruinach miasta, gdzie śmierć zamieszkała,

stał mur o ogromnym szczycie.

Po jednej stronie karuzela stała,

po drugiej trwała walka o życie.

 

Ogromne koło w rytm muzyki się wiło.

Zagłuszało wołania, pełne bólu krzyki.

Wielu niewinnych ludzi o życie walczyło.

Zostali uwięzieni w getcie przez niemieckie wnyki. 

 

Wrota piekielne –Umschlagplatz to miejsce okrucieństwa.

Jedynie numerek potrafił  uchronić przed cierpieniem.

Tam Żydzi stracili wiarę w odrobinę człowieczeństwa.

Tam próbowali przetrwać i walczyć z przeznaczeniem.

 

Wnet się wyłania postać, zza bramy wychodzi.

-Patrz, to Edelman! Słychać ludzkie wołania.

To człowiek, który ratować życie przychodzi!

Człowiek  znający zapach śmierci i odgłosy konania.

 

Jego heroiczna walka o każde istnienie.

Była bezcenna,  pragnął walczyć z wrogiem.

Jednak miał jeden cel, jedno marzenie.

Chciał ocalić życie, chciał zdążyć przed Panem Bogiem…

 

 

– „Pan Bóg chce zgasić świeczkę”- z bohaterskich ust płynęły słowa.

Pragnął osłonić płomień, niech jak najdłużej się pali.

Chciał zatrzymać czas , walczył ciągle od nowa.

Niech uda mu się w końcu! Niech życie ocali!

 

Nastała w murach getta cisza złowroga.

Stwórca na moment zamknął oczy.

Spadła ciemność na ziemię, zapanowała trwoga,

Śmierć między ludźmi  wielkimi krokami kroczy.     

 

Pośród mroku wędruje Edelman, życie ludzkie ratuje.

Dziewczynę o imieniu Pola wyciąga z rąk wroga.

Jednak nie chce iść za nim, miłością się kieruje.

Biegnie za matką, aby z nią stanąć przed oblicze Boga.

 

Większość wolała, co ludzkie zachować.

Zamiast ginąć z rąk Niemców, znosić ludobójstwo.

Zamiast sprzedać duszę diabłu i zło akceptować.

Pragnęli umrzeć godnie, woleli samobójstwo.

 

Obojętność ludzka jest jak morderstwo.

Przyglądanie się złu i odwracanie spojrzenia.

W getcie liczyło się braterstwo.

Na krzywdzenie niewinnych nie było pozwolenia.

 

Każde życie stanowi dla każdego sto procent całe,

Więc nawet jedno ocalone to wielkie pragnienie.

Czterysta tysięcy zabitych, jedno istnienie małe.

Jest bezcenne  i ma dla ludzkości ogromne znaczenie…

 

 

Nikita Kożemiakin „Tło”

 

Kiedy już rozumiem,

Czuję, że jednak umiem.

W końcu odpuścić to,

Spokojnie odejść w tło.

 

Zapomnieć o wszystkim,

Nie martwić się tym,

Bo zła ta nadzieja,

Lepiej zrobić krok w tył.

 

Już wiem, ona niewarta była,

Ta nadzieja, w mojej duszy gniła,

Zabrała sny i spokój dnia,

A w sercu pustka wciąż trwa.

 

Chodź, ziomuś, wypijemy,

Żeby zagłuszyć tę ciszę,

Bo moje serce także,

Powoli się niszczy.

 

Nikita Kożemiakin „Tej Lilii głos”

 

Słyszę głos ten,

Lilia tu śpiewa.

Niby to jest sen,

Śliczny, jak gwiazdy nieba.

 

I niby milczy,

Spokojnie tak,

Ale moja dusza słyszy,

Może to jakiś znak?

 

Piękna jest,

Pachnie ładnie.

Mogę zrobić ten gest,

I nikt mi jej nie ukradnie.

 

Chcę być blisko,

Trzymać jej dłoń,

Niech płonie wszystko,

Niech zgaśnie ból.

 

Oczy jej błyszczą,

Jak gwiazdy w noc,

Serce w nich iskrą,

Przynoszą spokój, dają mi moc.