Jesień w Karolewie: mury, które pamiętają…
„Jesień – to są barwy i łzy, które spadają z liści…” – Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.
Jesień to pora roku, która w szczególny sposób zaprasza nas do zatrzymania się, spojrzenia głębiej- nie tylko w barwy przyrody, ale i w samych siebie. Szkolny budynek, który codziennie mijamy w pośpiechu, teraz otulony złotem i czerwienią liści jakby szeptał ciszej, łagodniej. Zatrzymałam się. I zrobiłam zdjęcia.
Złoto i miedź pokrywają szkolne alejki, a stare drzewa szeleszczą jakby opowiadały uczniom na ucho historie sprzed lat. Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Karolewie, z prawie 80. tradycją, stoi dumnie w jesiennej szacie- otulony ciepłem wspomnień, ciszą przemijania, echem pokoleń. Na czerwonych murach- od dziesięcioleci tych samych- widać ślady czasu. Młodzież przechodzi obok, może nie zawsze je dostrzega, ale mury pamiętają wszystko. Śmiechy, kroki, pierwszy dzwonek i ostatnie lekcje przed maturą.
„A jesień, jak to jesień – trochę smutna, trochę złota,
I tak szybko przemija, że aż sercu szkoda.” – Halina Poświatowska
Jesień w Karolewie to czas refleksji. Światło zachodzącego słońca przemyka po szybach, tańczy na liściach i zatrzymuje się na cegłach budynku- jakby chciało zostać tu jeszcze chwilę dłużej.
” I cóż, że jesień?
Drzewa szepczą, że warto dojrzewać.”- Zbigniew Herbert
Foto i tekst Stella Stukanowa